niedziela, 26 lutego 2012

niedzielna nuda

Z racji, że nie znoszę bezczynności, musiałam coś zrobić. A że wczoraj zmyłam lakier z paznokci to padło na manicure. Ostatnio miałam tylko jeden kolor na paznokciach więc zaczęło trochę wiać nudą ;) Wyszło coś takiego:


 A użyłam tego:


  • standardowo Rimmel Nail Rescue jako baza
  • Vipera Everlasting Long Life Formula nr 54 (szary) - dwie warstwy
  • Ados Nail Art - Lakier do zdobień - biały nr 1
  • Essence I Love Berlin matte tip painter w kolorze 01 Berlin story


piątek, 24 lutego 2012

Aromatyczny krem do ciała z masłem Shea MYPA


"Aromatyczny krem do ciała z masłem shea o zapachu lawendy.
Wzbogacony dodatkiem pantenolu, witaminami E i B3 intensywnie odżywia i nawilża skórę łącząc w sobie dobroczynne działanie masła shea i relaksującego olejku lawendowego. Należy stosować codzienne - nałożyć na twarz i ciało, a następnie wmasować w skórę. Testowany dermatologicznie. "

To tyle od producenta ;D  A moim zdaniem??
Kupiłam przy okazji spaceru po Naturze za 4,99zł. Chyba tylko dlatego, żeby coś kupić ;D i jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że to cudo rzeczywiście działa. 
Konsystencja baaardzo gęsta, produkt wydajny, ma intensywny zapach lawendy. Co prawda nie wchłania się błyskawicznie, ale biorąc pod uwagę to, co robi z moją skórą, mogę mu to wybaczyć. Wsmarowany w skórę po kąpieli świetnie nawilża i zmiękcza skórę. Sprawia, że jest przyjemna w dotyku, wręcz jedwabista. Zapach utrzymuje się dość długo. Czasem czuję go zaraz po przebudzeniu. Nie jestem jakąś wielką fanką tak mocnego zapachu lawendy w kosmetykach, ale tutaj mi nie przeszkadza.
Trochę obawiałam się nałożenia go na twarz, zwłaszcza, że ostatnio moja cera jest dosyć kapryśna, ale jak raz zapomniałam kupić kremu i przypomniałam sobie o tym ok. godziny 22 to pomyślałam "raz kozie śmierć". O dziwo nic złego się nie stało. Twarz nie świeciła mi się rano ani nie była podrażniona. 
Masło to można dostać również w innych zapachach: kakao, owoce cytrusowe i wanilia.
Z czystym sercem mogę je polecić, szczególnie dla osób z suchą skórą.

niedziela, 12 lutego 2012

szybki i prosty złoty manicure


Tak na szybko, bo pomalowałam inaczej, ale że jestem baaaardzo zdolna to zepsułam chyba 3 paznokcie 
i lepiej było zmyć niż naprawiać ;) cóż, niech żyje gracja ;p

A co do wykonania tego, to jedna warstwa każdego z niżej pokazanych lakierów ;)



Użyłam:
Rimmel Nail Rescue jako base coat
Miss Sparty Clubbing Colours (nie mogę wyczaić, który to numer. Chyba 10, ale nie jestem pewna. W każdym razie taki mlecznobeżowy)
Złoty brokatowy z Essence Colour & Go nr 67 make it golden



czwartek, 9 lutego 2012

szary z multikolorem ;)

Moja mama korzysta z okazji, że jestem w domu ;) ale żebyśmy nie miały tego samego na paznokciach, to jest wersja szara ;)

A tego użyłam:



Odżywka Rimmel Nail Rescue jako base coat
Szary lakier Vipera Jumpy nr 167
Lakier nawierzchniowy Essence Special Effect Topper nr 03 hello holo

środa, 8 lutego 2012

Fiolet z brokatem na pazurkach


Trochę mi się rano nudziło i z tej nudy wyszło coś takiego ;)
Nic trudnego i nic odkrywczego, ale efekt mi się podoba.
A tego użyłam:


Odżywka Rimmel Nail Rescue jako base coat
Fioletowy lakier z Essence w kolorze 26 break through
Fioletowy lakier brokatowy z Claire's 

XIX-wieczna "Rosyjska Heroina" czyli Anna Karenina



"Anna Karenina"
Autor: Lew Tołstoj
Klasyczna powieść psychologiczna

Powieść Tołstoja, złożona z ośmiu części, opowiada o trzech rodzinach szlacheckich. Pierwsza to rodzina księcia Stiepana Obłońskiego i jego żony Darii (Dolly). Druga - Konstantego Lewina i Kitty. Trzecia skupia się na Annie Kareninie.
Schemat spajający te wątki w jedną całość wygląda następująco:
Lewin kocha się w Kitty. Kitty (początkowo) zadurzona jest we Wrońskim, który natomiast kocha Annę. Anna jest siostrą Obłońskiego, Obłoński jest mężem Dolly, a ta siostrą Kitty.

Książka skupia się przede wszystkim na Annie, kobiecie niezwykle pięknej, obytej,inteligentnej i powszechnie lubianej. Nie brakuje odniesień do środowiska rosyjskiej elity tamtych czasów. Zachowania innych i ich stosunek do Anny jest moim zdaniem bardzo ważny dla zrozumienia niektórych targających nią emocji i dokonywanych przez nią wyborów.
Anna początkowo uważana za niemal kobietę idealną, staje się kobietą upadłą. Jej miłość do Wrońskiego jest niezwykle silna. Momentami miałam wrażenie, że aż toksyczna....
Książkę męczyłam długo. Właściwie nie wiem dlaczego, bo mi się podobała (zrzućmy to na karb sesji). Jest ciekawie napisana, choć trzeba się przyzwyczaić do jej specyficznego stylu. W końcu Tołstoj pisał ją w latach 1873-1877. To widać. Niektóre problemy ważne dla autora (jak np.stosunek właścicieli ziemskich do chłopów i samych chłopów do ziemi) są już w naszych czasach przebrzmiałe. Jednak mogą stanowić ciekawostkę, dla osób interesujących się tamtym okresem w historii.Tołstoj ma tą zdolność, której brakuje wielu autorom, a mianowicie potrafi znakomicie poprowadzić postać. Mam tu na myśli sposób w jaki opisuje zarówno jej fizyczność jak i całą złożoność psychiczną. Nie skupia się jedynie na opisaniu jej koloru włosów, postawy i tym, gdzie poszła, co zrobiła i co do kogo powiedziała, ale opisuje jej wątpliwości, nadzieje, uczucia, emocje, pragnienia. Tworzy postać holistycznie.
W mojej ogólnej ocenie "Anna Karenina" jest książką niezwykle ciekawą, bogatą. Żadna postać nie jest jednoznaczna. Żadna nie jest w pełni zła, ani w pełni dobra. I mam wrażenie, że żadna nie jest w pełni szczęśliwa.