czwartek, 31 maja 2012

Ognisty mani

Hejka
Jak mnie tu dawno nie było. Ehhh, co te egzaminy robią z człowiekiem ;) dobrze, że już została tylko obrona ;)

Kiedyś wyczaiłam na jakiejś stronce w sieci gradientowy mani w trzech kolorach - żółtym, pomarańczowym i czerwonym i tak mnie nosiło, żeby mieć coś takiego na pazurkach. Zaczęłam kombinować jak zrobić je domowym sposobem i tu z pomocą przyszedł mi youtube (z resztą nie pierwszy raz). Wyszło coś takiego:


Myślę, że jak na pierwszy raz nie jest tak źle ;) (skórki trochę suche, ale to efekt środków dezynfekcyjnych i detergentów. Pracuje nad nimi, ale na chwilę obecną nie znalazłam "cudownego lekarstwa") 

Do zrobienia tego mani użyłam:


  • Odżywka Eveline SOS dla kruchych i łamliwych paznokci
  • Essence colour&go nr 95 wanna be your sunshine
  • Essence colour&go nr 46 wake up!
  • Essence colour&go nr 92 better late than never
  • jako top coat bezbarwny lakier Vollare Cosmetics Flash 
Pozdrówki,
Koniczynka ;)



czwartek, 10 maja 2012

Avon Anew Rejuvenate Szafirowa Emulsja na noc

Emulsja ze szafirowym kompleksem polipeptydowym na noc opracowana została w oparciu
o technologię Mini Extruction wykorzystującą dobroczynne właściwości aktywnych wyciągów roślinnych. Dzięki nim kosmetyk skutecznie zwęża pory skóry, a wsparty kompleksem Exfo-smoothing usuwa martwe komórki pozostawiając ją wyraźnie wygładzoną. Dodatkowo, wyjątkowa świetlista formuła wzbogacona unikalnym szafirowym kompleksem polipeptydowym wspomaga proces redukcji drobnych zmarszczek jednocześnie zabezpieczając skórę przed ich powstawaniem w przyszłości.
Działa intensywnie przywracając twarzy młodszy wygląd już w 14 dni (1 dzień - natychmiastowy wzrost poziomu nawilżenia skóry o 406%; 3 dzień - zauważalna miękkość i jedwabista gładkość; 10 dzień - wyraźnie zmniejszona widoczność drobnych zmarszczek i porów; 14 dzień - nieskazitelnie piękna, zdrowa i promienna cera).
Skład: Aqua, Glycerin, Cyclopentasiloxane, Propylene Glycol, Glycolic Acid, Thiodipropionic Acid, Trioxaudecanedioic Acid, Ethylhexyl Salicylate, Ammonium Hydroxide, Peg/Ppg-18/18 Dimethicone, Dimethicone Crosspolymer, Phenoxyethanol, Parfum, Disodium Edta, Salicylic Acid, Phytol, Mica, Butylene Glycol, Gossypium Herbaceum Extract, Eclipta Prostrata Extract, Sacchoramyces/Gold Ferment, Saccharomyces/Copper Ferment, Saccharomyces/Magnesium Ferment, Humulus Japonicus Flower/Leaf/Stem Estract, Heptapeptide-6, Steareth-20, Palmitoyl Oligopeptide, Palmitoyl Tetrapeptide-7, Palmitoyl Lysyl, Aminovaleroyl Lysine, Palmitoyl Tetrapeptide-10, Cl 77891, Cl 77510, Cl 60730


To może po kolei. Używam go gdzieś tak od połowy marca. Nie zauważyłam, żeby mi się nawilżenie skóry o te 406% poprawiło, ale też nie jestem w stanie tego zmierzyć ;) Przyznać jednak trzeba, że nawilża dobrze. Już po pierwszym nałożeniu skóra zrobiła się bardziej napięta i gładka. Mam na czole dwie niewielkie zmarszczki (podobno ich nie widać, ale cóż, ja je widzę) i po ok. 2-óch tygodniach zauważyłam, że wyraźnie się spłyciły, a po następnych 2-óch zniknęły z czego jestem niezmiernie zadowolona ;D Nie mam problemu z dużą ilością rozszerzonych porów, ale te, które były większe wyraźnie się zmniejszyły. 
Coś, co mi się w nim nie podoba to to, że po nałożeniu skóra robi mi się czerwona i trochę swędzi. Nie trwa to długo i mniej więcej po 15-20 minutach przestaje swędzieć. Rano nie występuje żadne podrażnienie. Możliwe, że jest to efekt działania kwasów zawartych w tym produkcie (o których dowiedziałam się dopiero z ulotki, bo w katalogu nie ma o tym ani słowa). 

Emulsja ma bardzo ciekawą konsystencję. Niczym niebieski żel z drobnym brokatem. To prawdopodobnie te drobinki w zamyśle twórców miały dawać efekt rozświetlenia, którego ja jakoś nie widzę.
Zapach jest jak dla mnie wybitnie chemiczny, aczkolwiek nie jest drażniący. 
Emulsję nakłada się bardzo przyjemnie. Zostawia na twarzy lekki film. Jest bardzo wydajna. Używam jej w przybliżeniu 2 miesiące i zużyłam jakieś 2/3 opakowania. Samo opakowanie jest szklane i ładnie prezentuje się na półce.


Z uwagi na zawartość kwasów w emulsji, rano należy dobrze zmyć to cudo z twarzy i nałożyć krem z filtrem.

Podsumowując:
Produkt zdecydowanie na plus. W skali od 1 do 5 jakieś 4,5. Dałabym 5, ale jednak to zaczerwienienie i lekkie podrażnienie zaraz po aplikacji mi nie pozwala. No i cena też nie jest zachwycająca, ale bywa na promocji i wtedy nie jest źle (właśnie na promocji zapłaciłam za niego 35zł). Myślę, że jak skończę to opakowanie to skuszę się na jeszcze jedno. 

Używałyście tej emulsji?? Jakie są Wasze wrażenia?? Jaki jest Wasz ulubiony krem?? (może coś u Was podpatrzę ;D )

Pozdrówki
Koniczynka ;D



środa, 9 maja 2012

Odżywkowe zakupy

Jestem z siebie taka dumna ;) Chyba pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się wejść do Rossmanna bez nadzoru i kupić dokładnie to, po co przyszłam i nic więcej ;) Cytując klasyka "nadejszła wielkopomna chwiła" i trzeba zapisać w kalendarzu żarówiastym kolorem, bo szybko się nie powtórzy ;p
Skończyłam wszystkie odżywki do włosów (no dobra, odżywki w spray'u jest jeszcze może na dwie aplikacje) i musiałam coś kupić. Całą drogę do Rossmanna jak mantrę powtarzałam sobie "Koniczynka, wpadasz, bierzesz odżywki, płacisz i wypadasz. Nie zatrzymuj się bo po tobie" ;p;p
A oto co kupiłam:



Dodam, że nie zrobiłam żadnego reaserchu przed tymi zakupami i teraz zastanawiam się czy to był dobry pomysł. 

Macie jakieś doświadczenie z tymi odżywkami?? Jakie są Wasze ulubione??

Pozdrówki
Koniczynka ;)

ps. a teraz idę produkować szpargałki (ros. ściągi) na jutro ;p;p;p

Majówkowe zakupy

Hej,
Sesja sesją, ale wycieczka po sklepach raz na jakiś czas musi się pojawić w programie ;)
W czasie majowego weekendu doszłam do wniosku, że chociaż moja kolekcja lakierów do paznokci liczy sobie chyba z 50 kolorów, to brakuje mi kilku. Na szybko wpadłam do Natury i oto efekt:


Od lewej są to:
  • Essence colour&go nr 53 you belong to me 
  • Essence colour&go nr 95 wanna be your sunshine
  • Catrice Ultimate Nail Lacquer nr 830 Salmon & Garfunkel
Lakiery Essence mają świetne krycie. Już na jednej warstwie mogłabym zakończyć mani, ale zawsze daję dwie ;) Co do Catrice to jeszcze go nie używałam, ale nie mogłam się oprzeć temu odcieniowi. Fajnie, że ceny tych lakierów nie są wysokie (Essence jakieś 5,49zł, Catrice 9.99zł). W moim przypadku nie widzę sensu wydawania więcej niż 15zł na lakier do paznokci, bo znudzę się tym co mam na paznokciach zanim zacznie się wycierać i odpryskiwać. Przeważnie i tak ledwie wytrzymuję z jednym mani dłużej niż 2 dni (;p) więc równie dobrze mogłabym pomalować paznokcie lakierem z kiosku za 2 zł ;)
A tak BTW to uwielbiam te nazwy lakierów ;)

Teraz mój najnowszy cudotwórca. Gliceryna.


Kupiłam w aptece za 1,68zł w celu reanimacji żelowego eyelinera. Zużyłam całe 3 (!) krople i eyeliner działa jak w szwajcarskim zegarku ;) Została mi praktycznie nówka buteleczka i zaczęłam się zastanawiać do czego dodać gliceryny, żeby się nie zmarnowała. I tak zaczęły się eksperymenty. Ogólnie działanie gliceryny polega na tym, że wnika w skórę i tam wiąże wodę nie pozwalając jej "uciec". Na początku dodawałam jej do kremów o rąk, ale później zaczęłam jej używać w zastępstwie kremu. Działa super. A najlepszy hit jaki odkryłam polega na tym, że jestem alergikiem i obecnie pyłki latające sobie w powietrzu wywołały u mnie swędzącą, suchą i bardzo nieprzyjemną wysypkę na łokciach i dłoniach. Po kilku posmarowaniach dłoni gliceryną zauważyłam, że nagle zniknęła mi z nich cała wysypka. Zaczęłam smarować też łokcie. Nie zniknęła całkowicie, ale jest wyraźnie mniejsza, nie taka sucha i przede wszystkim nie jest czerwona, więc żeby ją zauważyć to trzeba się  przyjrzeć ;D Jejku, jak ja się cieszę z tego odkrycia. 

I jeszcze jedna rzecz. Chodziłam wokół tego zapachu i chodziłam. Nawet raz już miałam w koszyku, ale wtedy właśnie kupiłam Ardenbeauty i jeszcze kilka innych zapachów czekało na swoją kolej. Wczoraj się już nie oparłam i oto ona. Kappa Moda.


Nuty zapachowe to:
  • nuta głowy: morela, śliwka, frezja, nuty zielone
  • nuta serca: lilia wodna, róża, jaśmin, kwiat ylang-ylang
  • nuta bazowa: drzewo cedrowe, drzewo sandałowe, wanilia tonka
Zapach jest wybitnie kwiatowy, ale nie duszący. Wydaje mi się, że jest podobny do Adidas Fruity Rhythm.
Woda ma pojemność 100ml i jest to EDT. Jej regularna cena to ok.60zł. W drogerii Tesco bez promocji to jakieś 40zł. Ja kupiłam w promocji za 27,99zł ;)

Macie jakieś godne polecenia kremy po oczy w ludzkiej cenie?? Do tej pory używałam Flosleku i chciałabym coś zmienić.

Pozdrówka
Koniczynka ;)