o technologię Mini Extruction wykorzystującą dobroczynne właściwości aktywnych wyciągów roślinnych. Dzięki nim kosmetyk skutecznie zwęża pory skóry, a wsparty kompleksem Exfo-smoothing usuwa martwe komórki pozostawiając ją wyraźnie wygładzoną. Dodatkowo, wyjątkowa świetlista formuła wzbogacona unikalnym szafirowym kompleksem polipeptydowym wspomaga proces redukcji drobnych zmarszczek jednocześnie zabezpieczając skórę przed ich powstawaniem w przyszłości.
Działa intensywnie przywracając twarzy młodszy wygląd już w 14 dni (1 dzień - natychmiastowy wzrost poziomu nawilżenia skóry o 406%; 3 dzień - zauważalna miękkość i jedwabista gładkość; 10 dzień - wyraźnie zmniejszona widoczność drobnych zmarszczek i porów; 14 dzień - nieskazitelnie piękna, zdrowa i promienna cera).
Skład: Aqua, Glycerin, Cyclopentasiloxane, Propylene Glycol, Glycolic Acid, Thiodipropionic Acid, Trioxaudecanedioic Acid, Ethylhexyl Salicylate, Ammonium Hydroxide, Peg/Ppg-18/18 Dimethicone, Dimethicone Crosspolymer, Phenoxyethanol, Parfum, Disodium Edta, Salicylic Acid, Phytol, Mica, Butylene Glycol, Gossypium Herbaceum Extract, Eclipta Prostrata Extract, Sacchoramyces/Gold Ferment, Saccharomyces/Copper Ferment, Saccharomyces/Magnesium Ferment, Humulus Japonicus Flower/Leaf/Stem Estract, Heptapeptide-6, Steareth-20, Palmitoyl Oligopeptide, Palmitoyl Tetrapeptide-7, Palmitoyl Lysyl, Aminovaleroyl Lysine, Palmitoyl Tetrapeptide-10, Cl 77891, Cl 77510, Cl 60730
To może po kolei. Używam go gdzieś tak od połowy marca. Nie zauważyłam, żeby mi się nawilżenie skóry o te 406% poprawiło, ale też nie jestem w stanie tego zmierzyć ;) Przyznać jednak trzeba, że nawilża dobrze. Już po pierwszym nałożeniu skóra zrobiła się bardziej napięta i gładka. Mam na czole dwie niewielkie zmarszczki (podobno ich nie widać, ale cóż, ja je widzę) i po ok. 2-óch tygodniach zauważyłam, że wyraźnie się spłyciły, a po następnych 2-óch zniknęły z czego jestem niezmiernie zadowolona ;D Nie mam problemu z dużą ilością rozszerzonych porów, ale te, które były większe wyraźnie się zmniejszyły.
Coś, co mi się w nim nie podoba to to, że po nałożeniu skóra robi mi się czerwona i trochę swędzi. Nie trwa to długo i mniej więcej po 15-20 minutach przestaje swędzieć. Rano nie występuje żadne podrażnienie. Możliwe, że jest to efekt działania kwasów zawartych w tym produkcie (o których dowiedziałam się dopiero z ulotki, bo w katalogu nie ma o tym ani słowa).
Emulsja ma bardzo ciekawą konsystencję. Niczym niebieski żel z drobnym brokatem. To prawdopodobnie te drobinki w zamyśle twórców miały dawać efekt rozświetlenia, którego ja jakoś nie widzę.
Zapach jest jak dla mnie wybitnie chemiczny, aczkolwiek nie jest drażniący.
Emulsję nakłada się bardzo przyjemnie. Zostawia na twarzy lekki film. Jest bardzo wydajna. Używam jej w przybliżeniu 2 miesiące i zużyłam jakieś 2/3 opakowania. Samo opakowanie jest szklane i ładnie prezentuje się na półce.
Z uwagi na zawartość kwasów w emulsji, rano należy dobrze zmyć to cudo z twarzy i nałożyć krem z filtrem.
Podsumowując:
Produkt zdecydowanie na plus. W skali od 1 do 5 jakieś 4,5. Dałabym 5, ale jednak to zaczerwienienie i lekkie podrażnienie zaraz po aplikacji mi nie pozwala. No i cena też nie jest zachwycająca, ale bywa na promocji i wtedy nie jest źle (właśnie na promocji zapłaciłam za niego 35zł). Myślę, że jak skończę to opakowanie to skuszę się na jeszcze jedno.
Używałyście tej emulsji?? Jakie są Wasze wrażenia?? Jaki jest Wasz ulubiony krem?? (może coś u Was podpatrzę ;D )
Pozdrówki
Koniczynka ;D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz